Archiwum numerów

Małopolski Bank Spółdzielczy w Wieliczce - Zawsze twoim bankiem - Rozmowa z Edwardem Biernackim, Prezesem Zarządu Małopolskiego Banku Spółdzielczego w Wieliczce

Za nami rok 2012 ogłoszony przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości. Bankowość spółdzielcza w systemie finansowym wielu państw, a w Polsce zapoczątkowana 150 lat temu, odgrywa dziś znaczącą rolę. W obecnej Polsce, wywodząc się z ruchu społecznego zainicjowanego w okresie braku państwowości, jest instytucją finansową wyłącznie o polskim kapitale, wnoszącą do systemu bankowego kraju wartości nie do przecenienia w wielu wymiarach życia społeczno- -gospodarczego. Dla wzmocnienia swej siły Banki Spółdzielcze powołały zrzeszenia. W jednym z nich, Banku Polskiej Spółdzielczości, zrzeszony jest Małopolski Bank Spółdzielczy w Wieliczce.

Prestiż: Małopolski Bank Spółdzielczy w Wieliczce obchodzić będzie niedługo swoje 90-lecie. Jakie czynniki gwarantują pasmo nieprzerwanych sukcesów?

Edward Biernacki: Pozycja Banku na rynku wynika z nieustannego dążenia, aby na bieżąco reagować na zmiany. Działamy w branży finansowej, która zmienia się tak dynamicznie jak świat, co jest dodatkowym wyzwaniem. Jeszcze niedawno naszym narzędziem pracy był telefon i maszyny księgowe. Dzisiaj mamy Internet oraz telefony komórkowe i coraz większą liczbę klientów zorientowanych na nowoczesne usługi bankowości elektronicznej. Nasi klienci od wielu już lat mogą korzystać z nowoczesnych systemów bankowości internetowej czy SMS-bankingu. Jednocześnie, aby być bliżej klienta, staramy się nie zapominać o stałym poszerzaniu sieci placówek. W ostatnim okresie otwarliśmy 3 nowe, a w 2013 r. otworzymy 2 kolejne placówki w Krakowie.

Prestiż: W jaki jeszcze sposób Małopolski Bank Spółdzielczy w Wieliczce troszczy się o wysoki standard obsługi klientów oraz długotrwałe i lojalne relacje z nimi?

Edward Biernacki: Rozwój ekonomiczny Małopolskiego Banku Spółdzielczego w Wieliczce realizowany jest w oparciu o takie wartości, jak: przejrzystość, uczciwość, zaangażowanie w relacjach z klientami. Prowadzenie biznesu w taki sposób, aby uwzględniać wartości etyczne, prawo, szacunek do pracowników i społeczeństwa, zaskarbia nam zaufanie klientów. Dla Banku jako instytucji lokalnej dobry wizerunek wśród mieszkańców i władz samorządowych jest nie do przecenienia.

Prestiż: Bank aktywnie wspiera rozmaite inicjatywy społeczno-kulturalne. Jakie korzyści przynosi prowadzenie biznesu społecznie odpowiedzialnego?

Edward Biernacki: Już sama idea bankowości spółdzielczej zakłada uwzględnienie w procesie zarządzania nie tylko aspektów ekonomicznych, ale również społecznych. Bank aktywnie wspiera przedsięwzięcia społeczne związane z edukacją. Celem tych działań jest stworzenie szans rozwoju uzdolnionym dzieciom i młodzieży z małych miast i wsi. Bank jest fundatorem nagród w cyklicznych konkursach wiedzy organizowanych w szkołach podstawowych, udziela wsparcia w postaci stypendiów dla uzdolnionych uczniów z rodzin w trudnej sytuacji materialnej, wspiera aktywizację zawodową młodzieży z Wieliczki i okolic. W okresie ostatnich lat przeszkoliliśmy kilkudziesięciu stażystów w ramach programu realizowanego wspólnie z urzędem pracy, z których przeważająca część znalazła zatrudnienie w MBS Wieliczka. Wyrazem uznania dla realizowanej polityki odpowiedzialności społecznej było przyznanie Bankowi tytułu Bank Godny Zaufania oraz wyróżnienia za działalność na rzecz społeczności lokalnej.

Prestiż: Co czeka nas w najbliższych miesiącach, jakie są największe zagrożenia dla sektora spółdzielczego? 129 MBS w Wieliczce Przedsiębiorcą Roku 2009.

Edward Biernacki: Zagrożenia, przed którymi stoi polski system bankowy, nie mają charakteru systemowego. Banki zbudowały solidne bufory kapitałowe, sektor w przeważającej części jest rentowny, nie występują napięcia płynnościowe. Wydaje się również, iż banki skorygowały już swoje podejście do ryzyka kredytowego. Zagrożenia płyną raczej z otoczenia zewnętrznego. Coraz większym zagrożeniem jest tzw. bankowość cienia. „Shadow banking” to ogniwo systemu gospodarczego działające poza oficjalnym systemem bankowym, które wymknęło się spod kontroli, ale faktycznie odgrywa coraz większą rolę jako źródło kredytu. Podmioty te, wyłączone spod regulacji nadzorczych, mają istotną przewagę konkurencyjną na rynku, a często działają na niekorzyść klientów. Obserwowany jest też spadek popytu na kredyty przedsiębiorstw, co w połączeniu z rosnącym poziomem ryzyka kredytowego spowoduje, iż trudno będzie w bieżącym roku powtórzyć rekordowe wyniki sektora bankowego z lat 2011 i 2012.

Prestiż: Czy Polska ma szanse umknąć recesji i w czym upatrujemy takiej szansy?

Edward Biernacki: Wszystko wskazuje na to, iż Polska uniknie w 2013 r. recesji, a polski wzrost gospodarczy choć niski, znowu będzie nas wyróżniać na tle innych krajów europejskich. Motorem wzrostu będzie słaby złoty, który sprzyja eksportowi, i przedsiębiorczość Polaków. Utrzymujący się wysoki wskaźnik bezrobocia będzie wpływał na utrzymanie niskiej dynamiki realnych wynagrodzeń. Wszystko to powinno poprawić konkurencyjność polskiej gospodarki. Sprzyjać rozwojowi powinna również sytuacja banków w Polsce, które są przygotowane kapitałowo i płynnościowo, aby przy ożywieniu gospodarki dostarczać dobrych i bezpiecznych warunków finansowych.

Prestiż: Jakie scenariusze rozwoju sytuacji możemy założyć na najbliższą przyszłość?

Edward Biernacki: Na pewno możemy powiedzieć, że w nadchodzących latach nie będziemy mieli powrotu do bumu gospodarczego, z jakim mieliśmy do czynienia w latach 2006–2008. Czeka nas raczej okres powolnego powrotu na ścieżkę rozwoju, odbudowy wiarygodności finansowej państw oraz zaufania na rynkach finansowych. Prestiż: Jaka jest Pana rada – jako fachowca i eksperta – w kwestii jak najlepszego gospodarowania finansami? Edward Biernacki: Kryzys był dla części społeczeństwa kosztowną lekcją zarządzania finansami osobistymi. Znaczna część społeczeństwa, ulegając namowom sprzedawców i wysokim oferowanym stopom zwrotu, zainwestowała swoje środki, nie do końca uświadamiając sobie ryzyko z tym związane. Dziś ponosi tego konsekwencje. Musimy pamiętać, że giełda czy też fundusze akcyjne są dla tych, którzy inwestując pieniądze, akceptują możliwość poniesienia znaczącej straty z tytułu danej inwestycji. Powinniśmy pamiętać, iż oferta wysokich stóp zwrotu musi wiązać się z wysokim ryzykiem. Jeżeli cenimy bezpieczeństwo, swobodę dostępu do środków, powinniśmy wybrać lokatę w banku.

Artykuł przeczytasz w Magazynie Prestiż who is who 1/33/2013.

Email